Migalski: Platforma jest jak PZPR
"Opozycja jest bezsilna i nie jest w stanie wymóc na rządzących czegokolwiek (nic zresztą nie wskazuje na to, by miało się to rychło zmienić). Rolę stronnictw sojuszniczych pełnią PSL (czyli dawne ZSL) oraz Palikot (SD). Dla procesu modernizacji kraju było obecnie ważniejsze jakim potencjałem dysponować będzie w PO Schetyna, niż to, ile procent głosów dostanie PiS. W tworzeniu nowego gabinetu właśnie względy wewnątrzpartyjne odgrywały zasadniczą rolę. Dla przyszłości Polski ważny będzie układ rywalizacji w >Biurze Politycznym< PO, a nie układ rywalizacji w Sejmie. To przybliża nas do sytuacji z czasów PRL, kiedy to hegemoniczna pozycja PZPR gwarantowała jej najważniejszy wpływ na polityczną rzeczywistość, pozostawiając dla innych podmiotów życia publicznego jedynie rolę elementów dekoracji" - ubolewa Migalski.
sjk